Są tylko i aż wicemistrzami świata



Szczęście było bardzo blisko i gdyby biało-czerwoni byli bardziej opanowani, to mogliby sprawić gospodarzom wielkiego psikusa. W przekroju całej potyczki to Niemcy popełnili jednak mniej błędów i zasłużyli na mistrzowski tytuł.
- JesteÅ›my tylko i aż wicemistrzami Å›wiata – powiedziaÅ‚ po meczu w telewizyjnym wywiadzie Marcin Lijewski, oddajÄ…c najlepiej to, co czuli Polacy po zakoÅ„czeniu finaÅ‚u.

Obrażali Polaków

Spotkanie budziło ogromne emocje. Gospodarze robili wszystko, by zdeprymować biało-czerwonych. Niemieckie brukowce skupiły się na wyśmiewaniu i obrażaniu polskich szczypiornistów, organizatorzy nie przewidzieli dla kibiców znad Wisły biletów na mecz. Dopiero po interwencji działaczy dobudowano trybunkę na 70 osób. Wszyscy byli pewni triumfu. Nastroje studził nieco trener Niemców Heiner Brand.

- Skoro nasi rywale doszli do finaÅ‚u, to majÄ… silny zespół – powiedziaÅ‚ Brand.

Kibice nie chcieli jednak tego słuchać. Pałali żądzą rewanżu za porażkę 25:27 w fazie grupowej turnieju. Gospodarze rozpoczęli bardzo zmobilizowani, a Polakom nie wychodziło prawie nic. Przewaga rywali rosła. Było 7:3, a potem 11:6. Zawodnicy trenera Bogusława Wenty często gubili piłkę i niecelnie rzucali w znakomitych pozycjach.

Męska rozmowa z trenerem w szatni niewiele dała i kiedy po kilku minutach drugiej odsłony było już 21:14 dla Niemców, wydawało się, że emocje się skończyły.

Zaprzepaszczona szansa

Na szczęście biało-czerwoni nie poddali się. Wzmocnili obronę, znakomicie spisywał się rezerwowy bramkarz Adam Weiner. Kilka efektownych akcji skończył Grzegorz Tkaczyk i w serca polskich kibiców znów wstąpiła nadzieja. Sytuacji nie zmieniła nawet podwójna kara dla biało-czerwonych. Grając w osłabieniu gracze Wenty nie tylko nie stracili żadnej bramki, ale sami zdobyli aż dwie. W 44. minucie trafił najpierw Rafał Kuptel, a po chwili Mariusz Jurasik i było tylko 22:21 dla rywali. Zdenerwowani Niemcy stracili dwa razy piłkę, a szybkie kontry kończył Jurasik. Wwybornych sytuacjach najpierw trafił w bramkarza, a potem w słupek. Szansa została zaprzepaszczona. Gospodarze opanowali nerwy i dowodzeni przez bardzo skutecznego Torstena Jansena uzyskali znów bezpieczną przewagę, której już do końca nie oddali. Ostatnie fragmentu meczu to chóralne śpiewy 19-tysięcznej publiczności, fetującej sukces swoich ulubieńców.

Niemcy nie tylko wywalczyli złote medale, ale jako mistrzowie świata zagrają w przyszłym roku bez eliminacji podczas olimpijskiego turnieju w Pekinie. Biało-czerwonym na pocieszenie pozostał fakt, że odnieśli największy w historii polskiej piłki ręcznej sukces.
WYNIKI
O 1. miejsce: Niemcy – Polska 29:324 (17:13). SÄ™dziowali: Burd i Buy (obaj Francja). Kary: Niemcy – 2 min., Polska – 6 min. Widzów: 19 tys.
Niemcy: Fritz (Bitter) – Jansen – 8 bramek, Hens – 6, Kraus – 4, Kehrmann – 4, Zeitz – 3, Glandorf – 2, Klimovetz – 1, Schwarzer – 1, Roggisch, Klein, Kaufmann, Baur.
Polska: Szmal (Weiner) – K. Lijewski – 1, Jachlewski – 1, Tkaczyk – 5, Bielecki – 3, Siódmiak – 1, Wleklak – 1, B. Jurecki – 2, Jurasik – 5, M. Jurecki – 1, Kuptel – 1, TÅ‚uczyÅ„ski – 2, M. Lijewski 1.
O 3. miejsce: Dania – Francja

Autor artykułu: Wojciech Konończuk

Comments are closed.