Andrzej M. po ogłoszeniu wyroku nie krył radości, a jednocześnie oburzenia całą sprawę.
- Siedemnaście razy musiałem przychodzić do sądu, po to, żeby umorzono sprawę – mówił po ogłoszeniu wyroku. – Przez to wszystko straciłem pracę, którą bardzo lubiłem i wykonywałem bardzo rzetelnie. Teraz nie wiem, co będę robił. Muszę trochę odpocząć po tym wszystkim. (more…)